02 lipca 2015

Pralka Bosch "zawiesza się" - nie pierze do końca,ale ciągle kręci bębnem i ....co robić?

A to mnie wystraszyła moja wspaniała pralka!

Prawie 11 lat pierze bez zarzutu,żadnych przejść,poza typowym capnięciem jakiegoś gałganka
 i przerzuceniem go do osadnika.
Z tym umiem sobie poradzić,na szczęście
.Dlaczego zapominam o siatce do prania drobnych rzeczy?
 No tak jakoś,psiakość.

Tym razem pomyślałam,ze pewnie programator już ma dość.
 Zawiesza się i nie przesuwa dalej.
Kołuje bębnem w nieskończoność.Dobrze,że nie muszę prać  na noc.
Oho! portfel znowu beknie.
Odkładam z dnia na dzień sprawę,bo w końcu jakoś pierze.
Ja tylko pod koniec prania, ręcznie ustawiam programator na płukanie i daje radę.
Pranie wyjmuję,wieszam i OK.
Jednak to ręczne sterowanie jest głupie i trzeba z tym coś zrobić.

Na razie zapytam okienko.

No to wpisuję w google....

Okazuje się,że nie tylko mnie takie coś się zdarzyło.

Elektroda.pl  http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=11208731#11208731 

odpowiada - a czy grzałka grzeje?
A to dopiero???
Dziś sprawdzam - o! zimna szybka???
To ja tak w zimnej wodzie? No i bingo!

Wymienia się grzałka!

Jak to dobrze,ze mam dobry proszek do prania. Od jakiegoś czasu kupuję  clovin II septon i clever color.
Cierpię na alergie i z forum dla alergików poderwałam nazwę tego proszku,który zabija grzyby,roztocza i inne gady.


Tak to google naprawia pralkę,a forum dla alergików pierze skuteczne w zimnej wodzie.

No i tyle.

________________________________________________________________________
Po trzech dniach radości!!

No i masz babo placek!
Nie chodzi  też  jak trzeba programator!
 Podobno spalona grzałka, to podobno wstęp do zepsucia modemu.
 Czyli mózg pralki padł.....zzzzzzzzzzzzzz!!
Mój mąż się nie poddaje. Szuka programatora.
Ja dalej nie mam jak prać !!
____________________________________________________________________

Kolejny piąty dzień bez pralki 

trwa wymiana jakiegoś czujnika i znowu testowanie...........................o jessssuuuuuuuuuuuuuuu!!!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mąż walczy dalej...............a ja nie piorę!!!!!!!!!!!!

Programator został wymontowany i wysłany do "gościa", wyszukanego na allegro ,który go na pewno  naprawi.
-------------------------------------------------------------------------------------------------

Programator przybył kurierem. Został zamontowany.Nie potrafię powtórzyć co się popsuło,w każdym razie chodzi o element,który odpowiada za podnoszenie temperatury.To jakiś przekaźnik,o ile dobrze podsłuchałam.
Grzałka była dobra i jest dobra nadal. Pralka pierze, ale temperatura skacze sobie jak chce.
Ja jej 40 stopni,a ona dawaj 60,a może i więcej. 
Ja padnę  trupem i  wyciągam tarę pralniczą blaszaną,którą miałam jako zabytek.
Ratunku!!
________________________________________________________________________
Nowy pomysł .
Trzeba założyć oryginalny czujnik  jakiś tam.
Ten,który był  niepotrzebnie wymontowany.
Ten nowy,kupiony i na początku wymieniony,nie pasuje. Od nowa rozkręcanie.
 Kartka z You Tube ze ściągawką jak rozkręcać pralkę znowu potrzebna.

Próba kolejna.Napięcie rośnie!Pralka stara się na całego.
Grzeje,podnosi temperaturę do 40,płucze,pobiera płyn zmiękczający.....No,nie!
 Chyba jest OK! 
Kolejne pranie,tym razem na 60 stopni i znowu OK.
Ja tam wolę jeszcze się nie cieszyć.Mąż chodzi dumny jak paw i dziwi się
 dlaczego nie skaczę mu na szyję i dziękuję. No ,przecież ja już wybrałam sobie nową.
Też Bosch,ale ma 15 i 30 minutowe pranie szybkie,a i możliwość dołożenia bielizny,w trakcie prania,poza tym opcje oszczędnościowe i inne fajne sztuczki.
Jednak dam szanse staruszce. W końcu i ja jestem seniorką.

Wreszcie piorę!!

Pamiętam słowa mojego śp. dziadka-
 co się da naprawić,to jest dobre.

To już ponad 3 miesiące od naprawy,a ona ciągle pierze i to dobrze.....nie do uwierzenia!