Ważne dla ducha i serca...bo wierzę w....

 Ile zostało nocy i dni ?
 Śpiewa bliska mojemu sercu Antonina Krzysztoń.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wierzę w Jego Anioła

Często szukam wsparcia.
Słowa potrafią leczyć.
Słowa mogą ranić,
a niby to tylko ulotne parole,parole.


*****************************************************************
                                                                                                                 Moje kochane wnusie


Modlitwa pięciu palców

 Krok 1 ; Za bliskich

Kciuk jest palcem, który jest najbliżej ciebie. Zacznij więc modlitwę, modląc się za tych, którzy są ci najbliżsi. Są to osoby, które najłatwiej sobie przypomnieć. Modlić się za tych, których kochamy, to - słodki obowiązek.

Krok 2 ; Za wychowawców

Sąsiedni palec jest palcem wskazującym. Pomódl się za tych, którzy wychowują, kształcą i leczą. Oni potrzebują wsparcia i mądrości, by prowadzić innych we właściwym kierunku. Niech stale będą obecni w twoich modlitwach.

Krok 3 ; Za przywódców

Palec środkowy jest najwyższy z palców. Przypomina nam o naszych przywódcach, liderach, rządzących, tych, którzy mają władzę. Oni potrzebują Bożego kierownictwa.

Krok 4 ; Za słabych i cierpiących

Kolejny palec to palec serdeczny. Zaskakujące, ale jest naszym najsłabszym palcem. Przypomina nam on, by modlić się za słabych, chorych, strapionych i obciążonych problemami. Oni potrzebują twojej modlitwy.

Krok 5 ; Za siebie

W końcu nasz mały palec, najmniejszy ze wszystkich. Powinien on przypominać ci o modlitwie za siebie samego. Kiedy zakończysz modlić się za cztery grupy wymienione wcześniej, twoje własne potrzeby ujrzysz we właściwej perspektywie i będziesz gotów, by pomodlić się za siebie samego w sposób bardziej prawdziwy i skuteczny. Amen.

Papież Franciszek
********************************************************

Modlitwa osobista i wielkoświatowa :

Wspomnij , Panie , o wszystkich,
co tu są nieobecni.
Zachowaj pokój i zgodę w ich rodzinach.
Daj pokarm dzieciom, prowadź młodych ,
podtrzymuj starców , sprowadź zabłąkanych.

Wyzwól dręczonych przez złe duchy.
Żegluj z płynącymi po morzach ,
wspieraj wdowy , ochraniaj sieroty ,
uzdrawiaj chorych .

Wspomnij , Panie , o tych ,
co stoją przed sądami
albo są w więzieniu , albo na wygnaniu ,
poddani gorzkiej niewoli
i różnym rodzajom udręki ,
smutkom i trudnościom.
Wspomnij o tych , co potrzebują
Twego wielkiego miłosierdzia ,
o tych , co nas kochają ,
i o tych , co nas nie kochają ,
i o tych , co nas prosili o modlitwy.

Pamiętaj i o tych , o których myśmy zapomnieli
przez niewiedzę lub słabość pamięci,
albo dlatego , że ich jest tak dużo...
Ty , Boże , znasz każdego z nich
od łona matek , a znasz ich po imieniu,
wspomnij o nich w swoim miłosierdziu.

Ty , Panie , jesteś pomocą dla tych , którym brak pomocy,
nadzieją zrozpaczonych , zbawcą tych ,
których nęka burza , portem dla żeglujących ,
lekarzem chorych .
Ty sam bądź wszystkim dla wszystkich ,
Ty , który znasz każdego i to , o co Cię prosi ,
i jego dom , rodzinę , i jego potrzeby.
Zachowaj , Panie , każdy kraj od głodu ,
od ziemi trzęsienia i od powodzi , od pożaru
i napaści wrogów , i od wojny domowej.
Przyjmij nas wszystkich do Twojego Królestwa ,
czyniąc nas dziećmi Twojej Światłości i Twojego Dnia.

Liturgia bizantyjska.

 Niech Dobry Bóg czuwa nad nami


                                                Moja wnuczka

-Jezus wymaga od nas odwagi i męstwa w pospolitych sytuacjach codziennego życia. 
  Nie wymaga od nas krwawego męczeństwa
 ani podejmowania nadzwyczajnych zadań.
  ( Mt 14,1-12)

https://plus.google.com/109264111469496575708/posts/hErMgnDgiAr?pid=6177654340449928530&oid=109264111469496575708 





 Moja historia przeżywania zdarzeń zadziwiających

Obudziłam męża wcześnie rano, bo przyśnił mi się mój śp.tato.
Nic nie mówił,tylko podszedł tak blisko,że mogłam dotknąć jego twarzy.
Bardzo się wzruszyłam.
No to jedziemy na cmentarz.
Godzina drogi autem, nie za szybko i jesteśmy na miejscu.
Wyciągamy miotłę,grabki, ścierki, bo zima,nawet po świątecznym wielkanocnym sprzątaniu, znowu narobiła bałaganu,a z ziemi pokazują się zielone roślinki.
Krzątam się,modlę ,jak zwykle,a mąż idzie do pobliskiego sklepu po nowe znicze.

Nieopodal jest stary cmentarz, na którym rosną wysokie drzewa. Na gałęzi jednego z nich przysiada szpak i pięknie wyśpiewuje swoje trele.
Spoglądam na niego i przypominam sobie dawne chwile gdy tato wychodził przed nasz dom i pogwizdywał do szpaków,które umiały powtarzać jego gwizdanie.
Te sprytne ptaki umiały piszczeć jak kurczątka,naśladować głosy innych skrzydlatych towarzyszy.
Łza zakręciła mi się w oku na te wspomnienia.

Kiedy odjeżdżaliśmy do domu, na gałęzi znowu radośnie i głośno śpiewał szpak.

Minęło kilka dni. Zadzwoniła do mnie moja bratowa,która mieszka w mieście, na 6 pietrze ,w 10 piętrowym wieżowcu. W ich mieście jest grób naszych rodziców.
Opowiada mi,że stało się coś niezwykłego.
Na parapecie kuchennym jej mieszkania siedzi od poprzedniego dnia szpak. Przyniósł trochę mchu i położył obok siebie.
Pomyślałam,że przecież szpaki muszą mieć budki lęgowe i to jej powiedziałam.
Wieczorem mój brat zrobił budkę,zamocował na parapecie,a od rana następnego dnia zamieszkał w niej szpak.
Dlaczego wybrał okno mojego brata ? Odwiedza nas? Tak wiosennie ?

Opowiedziałam bratowej i bratu  wtedy jak i mnie śpiewał na cmentarzu

 zdjęcie ze strony  http://www.okulaari.net/xutojb10.html



 - Bóg spełnia nasze pragnienia w swoim Bożym tempie.
  ( Mt 11, 20 – 24)



Upadając i podnosząc się, nauczyłam się iść pod górę
 ( św. Teresa z Avila).