29 kwietnia 2014

Tajemnica dobrego schabu pieczonego

Mam koleżankę,Zosię D. ,której mama miała bogate doświadczenie kulinarne.
Jej potrawy zadziwiały biesiadników.
Zosia pamięta jej podpowiedzi,do nich dodaje swoje umiejętności,a ja czasami coś podchwycę.

Schab od Zosi zrobiłam na Święta Wielkanocne. Udał sie znakomicie.

Zatem:
1. Kupić ok.1,5 kg schabu środkowego z kością. Musi to być mięso naprawdę świeże.

2. Odciąć kość i zamarynować

 w musztardzie 

na dobę

obie części

 /można w oddzielnych przykrytych miskach czy zamkniętych torebkach foliowych/.

Kość można lekko posolić.


Wysmarować dokładnie musztardą  kość i mięso.

 Można dodać do mięsa ząbki czosnku,które po zakończeniu marynowania wyrzucić,
aby w czasie pieczenia nie przypalały się.

Pozostawić torebki czy miski z mięsem i kością w lodówce na dolnej półce.

2. Następnie,po wyjęciu mięsa i kości z marynaty,bez czyszczenia czy mycia,obsmażyć dookoła,na rumiano na rozgrzanej suchej patelni.
Teraz dopiero  posolić i posypać pieprzem,papryką.

3. Włożyć mięso do naczynia żaroodpornego lub rękawa foliowego. Kość i mięso mają być razem.Kość odda mięsu wyborny smak,a potem będzie możną ją obgryzać.
Jest naprawdę smaczne takie mięsko przy kości.
Pod schab lub do rękawa można dodać warzywa - sporą marchew,seler czy całą cebulę.
Bez warzyw też się ładnie upiecze.
Piekarnik wcześniej nagrzać do 180 stopni i do takiego wstawić mięso do pieczenia.
Czas zależy od wagi surowego mięsa.
Godzina na kilogram.

Nie dodawałam do rękawa wody,zamknęłam go klipsami i tylko z wierzchu nakłułam grubą igłą w kilku miejscach.

Taki schab jest doskonały
 po dokładnym wystudzeniu
na obiad jako plastry w sosie,a i jako wędlina.