Mam w rożnych miejscach wskazówki o pasteryzacji w piekarniku.
Teraz tu zbiorę te, z których korzystałam.
1. Zawekowani
Mój domowy notatnik z możliwością podglądania
Mam w rożnych miejscach wskazówki o pasteryzacji w piekarniku.
Teraz tu zbiorę te, z których korzystałam.
1. Zawekowani
Wszystkie przepisy na stronie pod poniższym adresem:
https://uelizki.blogspot.com/p/przechowalnia-elizki-seniorki-ciekawych.html
FRAGMENT STRONY z przechowalni :

Wszystkie zdjęcia i wpisy są tu https://uelizki.blogspot.com/p/blog-page_22.html
Mam kawałek ogródka i nie wypada mi zostawić go jak sierotę.
No to "odpoczywam" na poletku
po pracy w kuchni itd....hi,hi
Fragment? Proszę bardzo 😊 :
Wierna od kilku lat francuska Ghislaine de Feligonde zwana popularnie Gizelka ze szkółki Rozaria.
/ zasadzona w 2017/
róża rozkwitła i cieszy mnie, a także roje owadów,
które zawzięcie tu pracują:
![]() |
| Z suszoną żurawiną też bardzo smaczna |
SKŁADNIKI na półlitrowy rondelek:
![]() | ||
| Siemię lniane schowało się za słoikami |
ok. 3/ 4 rondelka wody ,
2 łyżki płatków ryżowych,
1 płaska łyżka płatków jaglanych,
dwie szczypty mielonego siemienia lnianego/ to jest tak ok pół małej łyżeczki/,
no i co drugi dzień dwie szczypty mielonego maku. Kiedy mi się umyśli, wtedy dodaję mak, jako że on zawiera bardzo dużo wapnia...tak,tak.
WYKONANIE:
wodę podgrzej,
wsyp siemię i mak, zamieszaj i wszystko zagotuj,
/ uwaga pilnuj, bo tylko czeka aby uciec z rondelka, jak mleko./
Zmniejsz płomień i dosyp jedne i drugie płatki, zagotuj i na maleńkim ogniu podgrzewaj z 5 minut, co trochę mieszając.
KONIEC.
Podaj sobie czy seniorce / -owi, dzieciakowi czy temu tam co cierpi na jelita ....na miseczkę, możesz posolić, dodać miodu albo nic, czy co Ci tam pasuje.
Po co siemię? Na trawienie, osłonę jelit, na skórę....a, sieć Ci na wszystko odpowie.O płatkach jaglanych też sztuczna inteligencja szybciuteńko wyszuka, no i bardzo dobrze. 😊
Mak mielony,/ no tak suchy oczywiście/ kupuję w sklepie spożywczym, a len mielony najtaniej w aptece. Mielenie maku i lnu zakleja młynek, lepiej daj sobie spokój.
Czajnik też chciał się zaprezentować i rondelek był niezadowolony z poprzedniego ujęcia.
Zrobiłam i bardzo nam smakowały.
Dziękuję za przepis w sieci.
Pierwszy raz dodawałam ser z bananami jako nadzienie.
Pan Leszek objaśnia i pokazuje proces wykonania na swoim filmie :
a po wykonanie i dokładny spis składników kliknij powyżej na film lub tutaj .
![]() | ||||
Moja szybka notatka z filmu,
|
![]() | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Koniec września 2024,
|
![]() |
| 2024 - grzyby zbiera dziadek, jak co roku.Koszyki są zbyt małe, a wiadra pasują jak ulał. |
Grzyby czyszczę z piasku, roślin itp..
Większe kapelusze kroję na kawałki, mniejsze grzyby na połówki.
Będą to wszystkie kawałki grzybków nadające się, po rozmrożeniu , do posiekania lub przekręcenia na dużych okach maszynki.
Robię tak najczęściej przed Wigilią, gdy przygotowuję farsz pierogowy .
Po pokrojeniu wrzucam grzyby do dobrze posolonego wrzątku i gotuję - miękkie z 7 , a twardsze 10 -12 minut .
Odcedzam wstępnie z wrzątku, studzę- krótko przelewając na sitku bardzo zimną wodą,
odcedzam ponownie,/ można je też lekko osuszyć ręcznikiem papierowym/,
wkładam w woreczki lub do pojemników i zamrażam .
Idealnie jest, gdy przed zamrożeniem, można grzybki podzielić wg gatunków.
W tym roku niemalże same borowiki.
![]() | |||
| Z 1,5 kg cytryn, cukru i wody uzyskałam tyle syropu . |
Przepis był opublikowany w 2016 roku i leży sobie, być może, gdzieś głęboko w odmętach sieci.
Zatem odświeżam go i dziękuję za opublikowanie.
Adres bloga http://wloskigarnuszek.blogspot.com/
Podtytuł "Kuchnia włoska w Polsce".
Znalazłam na stronie autorskiej taką możliwość:
Adres przepisu : https://wloskigarnuszek.blogspot.com/2016/03/syrop-cytrynowy.html?m=1
1,5 kilo cytryn już kupiłam. Wycisnęłam sok,jak widać na zdjęciu niżej:
![]() | ||||
Sok z cytryn,
|
podręczny sok z cytryn
do herbaty, kompotów , lemoniady, którą samodzielnie robią sobie nasze wnuczki .
Sok trzymamy w lodówce, w niewielkim szklanym dzbanuszku,
kupionym za parę złotych, nadającym się do mycia w zmywarce
i co 2,3 dni uzupełniamy świeżym, prosto z ręcznej,
też taniej, 😃 wyciskarki.
proszę tu zajrzeć :
https://www.marta-gotuje.pl/siekane-kotlety-z-kurczaka/
Smaczne i szybkie danie bez panierowania
dla dzieci, seniorów i innych głodnych.
Ten świetny termometr służy nam niezawodnie od kilku lat. Żadnych kabli, dziur w ścianach, dodatkowych informacji na wyświetlaczu, bo nie mamy takiej tu potrzeby.
Raz w roku trzeba mu wymienić baterie.
Ciągle zapominam co należy robić po kolei. Tu sobie zapiszę i nie powinno zginąć.
Jeden element zamocowany jest na futrynie za oknem, a drugi - dość duży wyświetlacz,
stoi na parapecie w kuchni. Mierzy temperaturę AUT czyli za oknem i IN tzn. w mieszkaniu. Lewy przycisk na wyświetlaczu pozwala sprawdzać tu i tu.
Wymieniamy zatem baterie: