Szukaj w tym blogu :

Ładuję...

26 grudnia 2016

Piernik , który nazwałam cymes

Przepis z książki  " Cymes" Katarzyny Pospieszyńskiej

Piernik
 Ten piernik  nazwałam cymes ,bo jest bardzo smaczny.Sporo trzeba dość drogich produktów,ale warto. W dodatku z każdym dniem piernik  jest lepszy.Trzymam go w szklanym naczyniu z pokrywką.
 Foremka 33x 14 okazała się zbyt ciasna i trochę mi z niej wyszedł .
Piekłam na najniższej szynie piekarnika ,bo taki gruby.





3 i 1/2 szklanki przesianej mąki
1/4 łyżeczki soli
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/4 zmielonych goździków
4jaja
3/4 szklanki cukru
4 łyżki oleju
2 szklanki  płynnego miodu gryczanego
1/2  szklanki mocnej, świeżo parzonej kawy
1 i 1/2 szklanki posiekanych orzechów

UWAGA-  zamiast oddzielnie cynamonu,gałki i goździków ,dodałam łyżeczkę gotowej przyprawy korzennej do pierników.

1. Mąkę przesiać z solą, proszkiem do
pieczenia, sodą i korzeniami.
2. Jaja ubić do białości, ciągle ubijając
dodawać stopniowo cukier, ubić na
gęsty, puszysty kogel-mogel.
3. Stale ubijać dodać olej, miód i kawę,
połączyć składniki.
4. Ubijając masę miodową dodać mąkę
w 3 porcjach, ubić na jednolite
ciasto. •
5. Dodać orzechy, dokładnie wymieszać.
6. Dużą tortownicę lub dwie foremki
keksówki suto wysmarować masłem
i obsypać  mąką (jeszcze lepiej wysmarować olejem
 lub  wyłożyć  pergaminem, posmarować
olejem). Wlać ciasto, wyrównać.
7. Wstawić do nagrzanego piekarnika
(170°C); ciasto w tortownicy piec godzinę z kwadransem, ciasto w keksówkach
- 50 mi nut. Spróbować
patyczkiem.
8. Po wyjęciu z piekarnika postawić na
wkładkę do gotowania na parze lub na  kratkę do ustawiania gorących garnków , pozostawić do wystudzenia, potem przełożyć na talerz, przykryć
Polewę zrobiłam z gorzkiej czekolady rozpuszczonej w mikrofali i posypałam dekoracyjnymi groszkami.
9. Ciasto podawać następnego dnia
posypane cukrem pudrem lub z polewą.
 2-3 dni
po upieczeniu  ciasto jest smaczniejsze
niż świeże.

Jeszcze kilka przepisów z tej starej książki mam tu :   http://uelizki.blogspot.com/2016/11/kuchnia-zydowska-wybrane-przepisy-ze.html

12 grudnia 2016

Wigilijna fasola jaś na kwaśno

Ta potrawa była w żelaznym zestawie dań wigilijnych u mojej teściowej w Busku.
Najlepiej zrobić ją dzień wcześniej, a nawet i dwa i trzymać w chłodzie.
 Zimą nie ma problemu, ale nie zamrozić.Ugotowaną odcedzoną fasolę można przetrzymywać w chłodzie do 5 dni.
 Zamrażać ją można, np.w torebce strunowej. Dzień wcześniej z rana,  przygotować tylko sos, fasolę odmrozić  i pogotować razem z 10 min ,a potem odstawić danie na kilka godzin do nabrania smaku.


Najprościej - ugotowaną fasolę odcedzić, zachowując wywar, który zagęścić jasną zasmażką z masła, mąki  i cebuli , zabielić kwaśną śmietaną , rozrzedzoną jak niżej w punkcie 2,lekko zakwasić octem owocowym. Moja szwagierka Agnieszka  robi do tej fasoli zasmażkę tylko z mąki i masła , po czym wszystko zabiela i lekko zakwasza gęstą śmietaną wiejską.Dodaje też trochę cukru, by otrzymać smak kwaśno- słodki.
Do takiego sosu dodać fasolę,pogotować razem z 10 minut.

Można wcześniej osobno ugotować  trochę grzybów suszonych i drobniutko pokrojone dodać do potrawy ,razem z niewielką ilością wywaru grzybkowego. 


SKŁADNIKI do mojego wigilijnego przepisu :

- 1/2   fasoli dużej jaś 

 Ilość fasoli zależy od ilości biesiadników,to zrozumiałe .Z pół kilograma suchej otrzymuje się ok. kilograma ugotowanej .  Pół kilo to mała porcja, ale tę potrawę można odgrzewać przez kilka dni ,jako danie smaczne i sycące.Na kolacji wigilijnej je się jej nie za dużo , przy obfitości innych tzw.obowiązkowych.

-  ok.3/4 do 1 litra wywarów warzywnych i grzybowych,   które powstają przy przygotowywaniu dań wigilijnych. Z wywarów zrobię sos do fasoli.


Odlewam do 1 szklanki  wywaru przy gotowaniu grzybów do pierogów, 1/2 szklanki z gotowania warzyw do sałatki jarzynowej, ewentualnie 1/2 szkl. kwaskowego  wywaru przy gotowaniu kiszonej kapusty . W sumie przeważa kolor brązowy od  wywaru grzybowego , a smak lekko kwaskowy od kapuścianego,
 no i oczywiście 1 szklanka wywaru  fasolowego spod tejże fasoli.
Można też ugotować bez wywaru z kapusty,a na koniec lekko podkwasić octem winnym.  


- 1/4 do pół szklanki gęstej  kwaśnej śmietany ,
- jedna większa cebula ,która będzie drobno  pokrojona i podsmażona na jasno  na ok.3 łyżkach masła,
- 3 łyżki  mąki ,sól , pieprz, łyżeczka cukru  do smaku.


Przepis jest " na oko "  a  doprawianie zależy od smaku gospodyni. 

Wykonanie :

1. Fasolę wcześniej namoczoną na noc i odcedzoną , ugotować w świeżej wodzie .
 /Wzdęcia niepotrzebne ,a i w ten sposób pozbywamy się puryn ,powodujących fermentacje w jelitach i głównego wroga przy dnie moczanowej /.
Posolić pod koniec gotowania, ewentualnie dodać szczyptę cukru. Można sprawdzać twardość rozgniatając na talerzyku widelcem- ugotowana daje się  łatwo rozgnieść. 
 Odcedzić, zachować wywar.

O gotowaniu fasoli   można  skorzystać z rad:    http://beszamel.se.pl/gotowane/jak-gotowac-fasole-krok-po-kroku-czy-zawsze-nalezy-moczyc-fasolke-i-odlewac-wode,1646/

Gotowanie wolne pod półuchyloną pokrywką , z ewentualnym dolewaniem gorącej wody ,przez ok. godzinę, po nocnym  namoczeniu  jest zdecydowanie najlepsze. 
Na kolację wigilijną nie ma co spieszyć się i uzyskać zupę fasolową czy rozgotowane pure. Ziarna muszą być miękkie, ale w całości. Jeżeli gotuję ze dwa dni wcześniej,wtedy zostawiam ziarna lekko twardawe ,bo i tak dogotuję je  przed podawaniem.W czasie gotowania trzeba sprawdzać twardość.

2. Z zasmażonej na maśle cebuli, dodanej do niej, pod koniec smażenia, mąki , zrobić zasmażkę ,
 którą  rozprowadzić zimnymi , dodawanymi  po trochu każdego, wywarami. 
Ma powstać dość gęsty szary sos ,który trzeba doprawić solą,pieprzem i śmietaną. Śmietanę najlepiej rozprowadzić w osobnym garnuszku  małą ilością prawie gorącej  wody i dopiero wtedy dodać po trochu do sosu. Gdyby sos był zbyt rzadki,wtedy można rozgnieść kilka ziaren fasoli i takim pure zagęścić go.
Sos ma być lekko kwaśny od wywaru z kapusty lub octu  i od śmietany. Można też ugotować bez wywaru z kapusty,a lekko podkwasić octem winnym. 

3. Do sosu dodać fasolę i  razem pogotować z 10 minut. Odstawić najlepiej na noc w zimne miejsce, by potrawa nabrała smaku. 
*************************************
Podam też mój wielokrotnie sprawdzony
 sposób
 na gotowanie fasoli jaś 
w szybkowarze.

Umytą fasolę wsypuję do szybkowara, zalewam ją zimną wodą. Nad powierzchnią fasoli ma być ze 3,4 cm wody. Bez przykrywania szybkowara zagotowuję wodę z fasolą, wyłączam gaz, przykrywam szybkowar talerzem czy jakąś pokrywką i odstawiam na 2 godziny do namoczenia . Jeżeli fasola wciągnie wodę,wtedy dolewam jeszcze  dobrze ciepłej,tak aby przez te 2 godziny cała fasola była w wodzie.
Po tym czasie sprawdzam czy woda nadal jest nad fasolą,ewentualnie dolewam jeszcze, aby było jej ze 3 cm ponad powierzchnią.Zakręcam szybkowar, włączam duży gaz, czekam do momentu syczenia pary , zmniejszam gaz do minimum , tak aby para tylko leciutko uchodziła i gotuję 35- 40  minut. Po tym czasie otwieram szybkowar , sprawdzam twardość fasoli i ewentualnie dogotowuję przy otwartym szybkowarze.
Trudno zgadnąć czy przy ziarnach bardziej czy też mniej wysuszonych fasola ugotuje się równo i nie straci kształtu. Toteż trzeba podglądać ,sprawdzać i pilnować.Z normalnym garnkiem łatwiej,ale sprytna gospodyni poradzi sobie i z szybkowarem. Może próbę gotowania przeprowadzić nie w czasie wigilijnych przygotowań lub kupić więcej fasoli.

***********************************
Są jeszcze nowsze ludowe sposoby gotowania fasoli jaś    http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,18462553,historie-kuchenne-wakacyjny-cymes-mloda-fasola-jas.html

 Nie próbowałam , ale muszę to zrobić,bo kuszące.
W skrócie: Nie moczyć, zalać zimną wodą, zagotować i gotować 20 min, znowu zalać zimną,zagotować i 20 minut.Tak powtarzać ze 2 godziny, aż będzie idealna. No ciekawe....





Pod tym linkiem jest jeszcze przepis na fasolę na kwaśno z przedwojennej książki kucharskiej :  

http://uelizki.blogspot.com/search/label/Fasola%20na%20kwa%C5%9Bno 
 

08 grudnia 2016

Przepisy z przedwojennych książek kucharskich




Wpisuję tylko kilka przepisów .
Zbieranie ich jest chyba konikiem każdej gospodyni.
 Pisownia jest zgodna z oryginałem.
 Zachęcam do dalszych poszukiwań.
 Książek niestety już nie posiadam.








 Śledzie w śmietanie.
4 śledzie albo uliki (matjasy), 1/4 litra kwaśnej śmietany,
3—4 cebule, 1—2 łyżki miałkiego cukru, '/2 cytryny, mielony
pieprz, ewent. 1—2 jabłka.
Śledzie albo uliki (matjasy), moczone przez dobę,
oczyścić z ości i grzbietów, odrzucić głowy oraz obrać
ze skóry. Kto woli śledzie naturalne w skórze, dlatego
że pod skórą znajduje się pokład najsmaczniejszego tłuszczyku,
może ją zostawić.
Mlecze rozetrzeć z cukrem, szczyptą mielonego
pieprzu i sokiem z cytryny i dodać do tego śmietanę.
Cebulę, pokrojoną w plastry, przesypać miałkim
cukrem i pozostawić ją przez J/a godziny, żeby się przetrawiła,
przez co zatraca swą ostrą woń i surowość.
Następnie dodać cebulę do śmietany i śledzi. Można też
razem z cebulą dodać poszatkowane jabłka, które znacznie
podnoszą smak.

Befsztyk tatarski.
1/2 kg wołowiny od kulki (zrazówki), 15 kropel przyprawy
Maggiego, szczypta pieprzu i soli, 1 żółtko, 1 cebula lub
3—4 zęby czosnku.
Świeżą, o barwie różowo-czerwonej wołowinę zemleć
w maszynce i wymieszać z pieprzem, solą, żółtkiem, odłączonem
od białka i 15 kroplami przyprawy Maggiego.
(Nawet najlepsza wołowina przez przyprawę Maggiego
zyskuje bezwzględnie na smaku.)
Osobno lub na boku półmiska, na którym befsztyk
się podaje, ułożyć poszatkowaną w drobną kosteczkę cebulę
wzgl. czosnek; nie każdy bowiem cebulę znosi, niektórzy
wolą befsztyk bez cebuli. Czosnek jest smaczniejszy
i zdrowszy od cebuli, odstrasza jednakże intensywniejszym
aromatem.
Kto może, niech poda do befsztyku osobno oczyszczone
sardele i kapary, a osiągnie lepszą kompozycję smakową


Tarte buraczki z chrzanem.
2 kg buraków, 2—3 korzenie chrzanu, szklanka octu, 2 do
3 łyżki cukru, szczypta soli.
Buraki w łupinie ugotować do miękkości, potem
obrać, utrzeć na tarce i wymieszać z utartym poprzednio
chrzanem. Osobno zagotować z cukrem ocet, ostudzić
go i zalać buraki. Po doprawieniu solą i wymieszaniu
włożyć je do słoja.
Jarzyna ta jest nieodzownym dodatkiem do zimnych
mięs jak i do galarety, pobudza doskonale apetyt i ułatwia
trawienie









Zupa grzybowa.
9 dkg suszonych grzybów, 1 pęczek włoszczyzny, 1 cebula,1 1/2 litr wody, 1/4 kwaśnej śmietany, łyżka mąki, 2 łyżki
masła, pieprz angielski, sól, pieprz, Maggi'ego przyprawa.
Kilkanaście suszonych grzybów dobrze wypłukać, zastawić
w garnku z rozmaitą włoszczyzną, 1 cebulą w całości,
marchwią, 4 ziarnkami pieprzu angielskiego, zalać
wszystko wodą i gotować tak długo, aż grzyby zmiękną.
Następnie przecedzić zupę, a grzyby i włoszczyznę pokrajać
w paseczki (cebulę odrzucić), dodać 1/4 l kwaśnej
śmietany, zmieszanej z pełną łyżką mąki, wszystko zagotować
i dodać trochę soli i pieprzu. Przed wydaniem
należy dodać 2 łyżki surowego masła, a dla podniesienia
smaku kilka kropel Maggi'ego przyprawy.
Zupa ta syci więcej, o ile dodamy do niej łazanki.



Fasola na kwaśno.
1/2 kg białej fasoli, 1 cebula, 3 dkg masła, łyżka mąki,
łyżka soli, 1/a Itr rosołu, przyrządzonego z 3 Maggi'ego
kostek bulj., 3 łyżki octu, łyżka karmelu, szczypta cukru.
Fasolę wieczorem namoczyć, nazajutrz rano wodę
zlać, nastawić fasolę w świeżej zimnej wodzie i gotować
do miękkości. Potem zrobić zaprażkę z masła i mąki,
dodać drobno pokrajaną cebulkę, razem przesmażyć
i rozprowadzić rosołem, przyrządzonym z Maggi'ego
kostek buljonowych. Do tego sosu dodać ocet, karmel,
cukier i sól oraz fasolę, z której poprzednio należy zlać
wodę.



Pieczarki lub rydze smażone.
1 kg pieczarek lub rydzów, 1/8 kg masła, l/2 cytryny, trochę
soli i pieprzu.
Pieczarki i rydze należą do grzybów najsmaczniejszych,
szczególnie smażone na ruszcie. Są one specjalnością
dla wybrednego podniebienia. Nie każda jednak
kuchnia dysponuje rusztem, dlatego podano sposób smażenia
na patelni, który w zupełności zastąpi sposób stosowania
rusztu.
Grzyby, najlepiej młode, o nierozwiniętych jeszcze
czapeczkach, oczyścić z ogonków, a pieczarki delikatnie
ze skórki, opłukać, zmieniając kilkakrotnie wodę, następnie
starannie osuszyć, wykładając grzyby na czystej
sciereczce, poczem pieczarki skropić sokiem z cytryny,
aby uchronić je przed zczernieniem.
Następnie wrzucić grzyby do patelni na dobrze rozpalone
masło, trochę osolić, a rydze nieco poprószyć
pieprzem, mieszając grzyby, aby się z wszystkich stron
ładnie i równo zrumieniły. Grzyby puszczą wprawdzie
początkowo sos na skutek płókania ich w wodzie. Po
dłuższem smażeniu sos ten jednakże zaniknie, co zauważy
się gdy pokaże się na patelni masło koloru złota. Wtedy
grzyby są gotowe do wydania.


Pierogi z mięsem.
Około 1 kg wygotowanej w rosole sztuki mięsa (wołowego),
1/8 kg świeżej słoniny, 1 duża cebula, 2 łyżki masła, 1 Maggi'ego
kostka buljonowa, 1/2 kg mąki, 1 jajko, szczypta soli
i pieprzu mielonego.
Pierogi zaleca się wówczas podawać, gdy ma się
w kuchni zbytnią sztukę mięsa, z której przyrządza się
farsz. Sztukę mięsa pozostałą po wygotowaniu z niej
rosołu przepuścić przez maszynkę razem z kawałkiem
świeżej słoniny. Osobno zasmażyć dużą drobno posiekaną
cebulę z łyżką masła na kolor złoty i do tej
zasmażki dodać przemielone mięso, doprawić solą
i pieprzem i przesmażyć krótko. Gdyby farsz po przesmażeniu
okazał się za bardzo zwięzłym, można go
rozrobić buljonem z 1 Maggi'ego kostki buljonowej
i odpowiedniej ilości wrzątku. Farsz przed napełnianiem
nim pierogów winien zupełnie wystygnąć.
 Ciasto na pierogi zagnieść z 1/2 kg mąki, 1 jajka, szczypty soli i odpowiedniej ilości
letniej wody, aby ciasto było wolniejsze od ciasta na
makaron. Ciasto rozwałkować i nakładać kupkami farszu,
potem nakryć ciastem i wykrawać szklanką lub formą
pierożki, zaciskając brzegi w palcach.
Wrzucić na gotującą osoloną wodę a gdy wypłyną,
są gotowe. Potem polać roztopionem masłem lub słoniną.



Pierogi z kapustą.
1 główka białej kapusty, kilka grzybów suszonych, 1 duża
cebula, 2 łyżki masła, Maggi'ego przyprawa, 1/2 kg mąki,
1 jajko, sól, pieprz mielony.
Główkę kapusty poćwiartować i odgotować w słonej
wodzie. W tym samym czasie ugotować kilka grzybów
suszonych, smak zachować dla innych potraw, a grzyby
przepuścić razem z kapustą przez maszynkę.
Osobno zasmażyć z dwiema łyżkami masła dużą
drobno usiekaną cebulę i w zasmażce tej prużyć następnie
przemieloną kapustę, doprawioną solą i pieprzem. Farsz
ten przestudzić i skropić Maggi'ego przyprawą, poczem
jest gotowy do nadziewania pierogów.


Knedle z tartej bułki.
3 szklanki tartej bułki, mleko, 4 jaja, łyżka masła, 3—4 łyżki
mąki.
Tartą bułkę sparzyć gotującem mlekiem, aby niem
nasiąkła. Utrzeć żółtka z łyżką masła, wsypać rozmoczoną
bułkę, dodać pianę z pozostałych białek oraz
3 pełne łyżki mąki i trochę soli. Wszystko dobrze wymieszać
i wyrabiać ręką maczaną w mące okrągłe knedle,
które wrzuca się na wrzącą wodę w dużem naczyniu
i gotuje tak długo pod przykryciem aż wypłyną. Po wyjęciu
polać suto masłem zrumienionem z bułeczką.



Bigos polski.
1 i 1/2 kg kiszonej kapusty, 25 dkg świeżego boczku, 1 cebulka,
3 suszone grzybki, kawałek pieczeni wołowej, 5 dkg masła,
łyżka mąki, łyżka smalcu, Maggiego przyprawa.
Kapustę zalać wodą, zagotować i wodę odlać. Teraz
włożyć łyżkę smalcu, w mniejsze kawałki pokrajany
boczek, cebulkę w całości, grzybki i pozostały kawałek
pieczeni. Tak gotować na wolnym ogniu, aż mięso się
rozgotuje. Wkońcu zrobić zaprażkę z masła i mąki,
rozprowadzić smakiem kapusty, dodać pieprzu i soli,
jakibądź sos z pieczeni, pokrajać grzybki w paseczki
i wszystko dobrze wymieszać. Dla podniesienia smaku
dodać kilka kropel Maggi'ego przyprawy.

Flaki.
1i 1/2  kg flaków, 2 pęczki włoszczyzny, 1 seler, 2 listki bobkowe,
kilka ziarnek angielskich korzeni, 75 dkg masła, łyżka
mąki, pół cytryny, pół filiżanki kwaśnej śmietany, łyżeczka
majeranku i imbieru, 2 łyżki tartej bułki, łyżka parmezanu,
4 Maggi'ego kostki buljonowe, sól i pieprz.
Dobrze oczyszczone flaki wypłókać kilka razy
w ciepłej wodzie, zastawić je w dużej ilości wody i gotować
przez godzinę. Następnie wyjąć flaki, zalać czystą
świeżą wodą, włożyć włoszczyznę, korzenie i gotować
przez kilka godzin. Gdy flaki zmiękną, wyjąć je z wody
wraz z włoszczyzną i pokrajać jak makaron w paseczki.
Oddzielnie przyrządzić rosół z 4 Maggi'ego kostek
buljonowych i ugotować w nim seler, pokrojony w paseczki.
Z masła i mąki zrobić zaprażkę, dolewać rosół
wraz z selerem, dodać soli, pieprzu, soku z cytryny,
majeranku, tartego imbieru, trochę kwaśnej śmietany,
pokrajane flaki z włoszczyzną, wszystko dobrze wymieszać
i skosztować. Tak powinno się wszystko z pół
godziny dusić na uboczu. Podając na stół, oblać potrawę zrumienionem masłem z tartą bułką i posypać utartym
parmezanem.


Wątróbka wieprzowa z tartemi buraczkami.

3/4 kg wątroby wieprzowej, 15 dkg masła, 3 łyżki mąki,
przyprawa Maggiego, 1 kg buraków, 1 duża łyżka cukru,
ocet albo cytryna, sól.
Dobry smak wątróbki zależy przedewszystkiem od
umiejętnego smażenia. Wątróbka wieprzowa jest niemniej
delikatna i smaczna od cielęcej, a jednak niepomiernie
tańsza.
Pokrojonej w grubsze plastry wątróbki nie solić,
tylko otarzaną w mące smażyć krótko w rozpuszczonem maśle na patelni. Gdy wątróbkę po obu stronach obrumieniono,
posolić, skropić Maggiego przyprawą i nie
smażąc więcej, zostawić pod pokrywą aż do wydania.
Wątróbkę winno się podać krótko po usmażeniu, gdyż
inaczej traci na smaku.
Buraki ugotowane, a następnie obrane ze skóry,
zetrzeć na tarce, zmieszać z zasmażką z 2 łyżek masła
i 1/2  łyżki mąki, dodać 1 dużą łyżkę cukru, soli i octu do
smaku lub sok z 1 cytryny i smażyć krótki czas, mieszając,
aby się nie przypaliły.
Podać razem z wątróbką i kartoflami.


Ryż z jabłkami.

1/2 kg ryżu, 1 1/2—2 Itr mleka, 1 kg jabłek, 1/8 kg rodzynek,
1/4 kg cukru, mielony cynamon.
Ryż ugotować do miękkości na mleku jak w poprzednim
przepisie. Osobno ostrugać i poszatkować kilka
jabłek kompotowych i opłókać garść rodzynek. Następnie
w rondlu, wysmarowanym masłem, układać warstwami ryż oraz poszatkowane jabłka i rodzynki, poprószając
je mielonym cynamonem mieszanym z miałkim cukrem.
Na wierzchu ostatnią warstwę ułożyć z ryżu i polać rozpuszczonem
masłem, a następnie rondel wstawić do gorącego
pieca, aby ryż razem z jabłkami zapiekł się dobrze.



Naleśniki z marmeladą lub cytryną.

3 jajka, 15 dkg mąki, 3 dkg masła, 1/3  Itr wody, łyżeczka
cukru, szczypta soli, tłuszcz do pieczenia, marmeladą lub
cytryna.
Rozpuścić masło, dodać jajka, mąkę, wodę, trochę
cukru i szczyptę soli, wszystko dobrze rozbić, aby grudek
nie było. W oddzielnym garnuszku roztopić tłuszcz
i piórkiem wysmarować rozgrzaną patelnię. Wlać po
łyżce ciasta i rozprowadzić po całej patelni, piec na
wolnym ogniu bez przewracania na drugą stronę. Upieczone
naleśniki wyłożyć na stolnicę nadziać marmeladą
i zawinąć lub ułożyć jeden na drugi, posypać cukrem
i pokropić sokiem cytrynowym.

02 grudnia 2016

Adwent w naszym domu

Dożyliśmy kolejnego ADWENTU - 2016



czyli  czterotygodniowego czasu czekania na narodziny Pana.
To czas radosnych przygotowań.
Nie pamiętam,aby w domu mojego dzieciństwa zapalano świece w wieńcu adwentowym.
Pamiętam je w kościołach.

Śpiewać można  

W moim domu na 4 tygodnie przed WIGILIĄ ,
 od dnia pierwszych nieszporów
 do samej Wigilii
 i przez całe święta
 pali się w oknie  czteroświecowy 

 świecznik ,

nazywam go polskim.

 Każda świeczka na każdy z 4 tygodni czekania.

  Zastępuje on wieniec adwentowy z czterema świecami. Każdą żarówkę można zapalać i gasić oddzielnie.To jest jego wspaniała cecha.
Takiego świecznika w sklepach się nie kupi .
Oferowane siedmioramienne to zupełnie inna sprawa. Trzeba wiedzieć dlaczego mają 5 czy 7 żarówek. To wcale nie przypadkowa sprawa.



 Każdego roku dziękuję wspomnieniem koledze Jankowi z Blachowni na Śląsku, który dla nas takie 2 świeczniki wykonał.

Czekamy i radujemy się.
Zapalanie świec oznacza czuwanie i gotowość na przyjście Chrystusa. Wiąże się to ze słowami Chrystusa, który określał siebie mianem "światłości świata".

 Światło świec w wieńcu oznacza nadzieję. Zieleń stanowi symbol trwającego życia.

Pierwszy tydzień czekania, jedna żaróweczka płonie:








Ze  wspomnień :


Doczekaliśmy  pierwszego  grudnia 2014.

Wczoraj w niedzielę

 rozpoczął się ADWENT



czyli
 czas oczekiwania
 na przyjście Pana,
na  ŚWIĘTA  BOŻEGO NARODZENIA



Od kilku lat zapalam w domu świecznik adwentowy.

Mam specjalny,z czterema świeczkami - na 4 tygodnie oczekiwania.
Tak jak w kościółku są dekoracje adwentowe z czterech świec,tak i ja też mam swoją domową dekorację na czas czekania.
Ten świecznik jest niezwykły,bo można zapalać w nim dowolna liczbę żarówek.
Na pierwszy tydzień jedną,na drugi dwie itd.

Takich w sklepach nie ma.
 Ten świecznik,na zamówienie, zrobił mi kolega Janek z Blachowni.
 Ma zdolności w dziedzinie elektryczności /o,rym mi się trafił..hi,hi../
Co roku Janka wspominam i cieszę się ogromnie z tego prezentu.
 Taki sam zrobił dla mojej córki w Krakowie.

No to zapalam.

 Pierwsza świeczka na pierwszy tydzień
Zawieszam też choineczkę adwentową.

Drugi tydzień adwentu już nastał 
- zapalam drugą żaróweczkę.


 





 W kieszonkach są czekoladki,po jednej na każdy dzień adwentu.Tylko jedna dziennie,jedna!

O świcie ,ulicą  do kościoła, na roraty ku czci Maryi Panny, idą dzieci z lampionikami.